Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ABC quilling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ABC quilling. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 września 2014

Quilling - porady dla początkujących.

Witajcie,

Z wielką przyjemnością kolejny raz goszczę Kasię na naszym blogu. Tym razem przygotowała dla nas urocze karteczki quillingowe oraz dzieli się swoją "tajną" wiedzą. Dziękuję w imieniu swoim i naszych czytelników,  za piękne prace powstałe z pasji i chęć dzielenia się. A teraz oddaję głos Kasi:

Jak wiecie quilling jest moją pasją już od kilku dobrych lat, nie raz pisałam o tym na blogu, mówiłam w różnych wywiadach i prywatnych rozmowach. Zrobiłam kilkaset prac z wykorzystaniem tej techniki, mam swój zestaw zasad i chciałabym udzielić kilka rad tym, którzy dopiero zaczynają lub po prostu chcą robić prace na troszkę wyższym poziomie.
 







PAPIER: Nie „zniszczonym” paskom!

Grubość papieru nie robi dla mnie większej różnicy, 80-tka jak i 130-ka równie dobrze u mnie się sprawdzają. Grubość papieru ma wpływ na to jak zakręcone kółeczka będą się rozkręcać – paski 80 g/m2  mają to do siebie, że rozkręcają się nierównomiernie.
Ale absolutną zasadą dla mnie jest to, żeby pasek miał równą krawędź! Żadne niszczarkowe paski! Tak, jest to dosyć ekonomiczny sposób na uzyskanie materiału do quillingu, ale kwiatki, płatki, listki z nich wyglądają hm... trochę nieschludnie. Jeśli ktoś nie może kupić gotowych, to nic strasznego,  zainwestujcie w matę do cięcia (w sklepie dostępne są w różnych wymiarach), długą metalową linijkę i nóż do tapet, no i trochę poświęćcie czasu na produkcję. Polecam zakup giliotyny z dobrym nożem, posiadając taki sprzęt można produkować paseczki o dowolnym kolorze, dowolnej szerokości i w dowolnych ilościach.

2.       NARZĘDZIA: Co jest zbędne, a bez czego się nie da żyć?

Właściwie, żeby zacząć przygodę z quillingiem nie potrzebujemy jakichś skomplikowanych narzędzi. Pierwszą rzeczą jest igła do quillingu, ułatwia ona proces zakręcania kółeczek – tych podstawowych elementów. Lecz ja preferuję tę chałupniczą metodę – rozciętą wykałaczkę. Dlaczego? Szczelinka jest tak mała i szczelna, że idealnie trzyma pasek i gotowe kółko ma malutką dziurkę w środku, a czasami w ogóle jej nie ma – lubię takie kółka.
Natomiast reszta narzędzi, czyli nożyczki i pinceta powinny być bardzo dobrej jakości,  to ułatwia pracę na 100%. Warto kupić 2 pincety: z precyzyjną prostą końcówką i pincetę z zagiętą końcówką. Pincety używa się do trzymania, zgniatania, rozkładania elementów itd. Nożyczki – z dobrej stali, malutkie, z równymi i bardzo ostrymi końcówkami. Bardzo się przydają w produkcji np. Stokrotek.
Pomocnymi będą też szablony z kółkami, podkładka korkowa, grzebień, ale wprawdzie, żeby stworzyć coś pięknego w technice quillingu wystarczy mieć  igłę, paski papieru i klej.

3.       FORMA: Bez przesady!

Staram się nie przesadzać z dekoracjami, robiąc kartkę czy inną pracę z elementami quillingu. Bogactwo kształtów i kolorów jest tu samowystarczalne. Najlepiej wybierać jasne jednolite tło dla kompozycji quillingowych. Można lekko potraktować zwykłą białą bazę do kartek tuszem, pastelami, kredkami akwarelowymi. Można użyć bazy wytłoczonej folderkami do embossingu. Można użyć elementów wykrojnikowych. Ale ważna zasada – nie kleić na prace wszystkiego co w domu mamy. Niektórzy mogą ze mną się nie zgadzać, ale jak tam było? – O gustach się nie dyskutuje! 

To trzy punkty, którymi chciałam z Wami się podzielić. Byłoby dobrze, gdybyście podzielili swoim doświadczeniem, opinią – z czym się zgadzacie, z czym nie?. Co Waszym zdaniem można byłoby dodać do takiej listy porad dla quillingerek i quillingerów?

Pozdrawiam
Kasia


piątek, 14 lutego 2014

ABC#19 Quilling szpilkowy czyli husking-quilling

Witam Was w ten specjalny dzień!
Życzę olbrzymej miłości i tej jedynej wspaniałej osoby  u boku przez całe życie!
Happy Valentine's Day!


W dzisiejszym artykule z serii "ABC" chciałabym zaprezentować jeszcze jedną metodę quillingu, która ma ciekawą nazwę - HUSKING. Na pierszy rzut oka ta nazwa jest bardzo dziwna i nie pasująca (tak mi się wydawało na początku), bo jaki w ogóle związek między "łupiną", "plewą", "łuskaniem" (tak z angielskiego się tłumaczy słowo "husk") i tym, co się robi w rzeczywistości? Ale moje poszukiwania etymologii doprowadziły mnie do  pewnego artykułu na Merriam-Webster (słownik on-line), gdzie dla wyrazu "husk" znalazłam coś takiego jak "a supporting framework" czyli "podtrzymująca rama ", "podbudowa", "szkielet". No i wtedy to miałoby sens! Bo faktycznie elementy robione tą metodą wyglądają jak niejaki szkielet.
To chyba byłoby wzsystko na temat nazwy, przejdziemy do techniki wykonania.
Jak już powiedziałam kwiatki, płatki i inne kształty huskingu wyglądają jak takie szkieleciki. To się dzieje dzięki temu, że paski papieru nawijane na szpilki, układ których odtwarza kształt. 
Postawą quillingu szpilkowego (tak to definiuję, że było jasne) są szpilki, podkładka korkowa i szablony. 
Jako szablon wykorzystujemy kartkę w kratkę, na której zaznaczamy miejsca dla szpilek lub wydrukowany szablon np skrzydła motyla, płatka itd. Taki szablon najlepiej przykleić do podkładki za pomocą przezroczystej taśmy to też zabezpieczy robiony element przed przyklejeniem do szablonu i zagwarantuje stabilność :)

Pierwszym krokiem będzie zrobiene bardzo delikatnej pętelki wokół szpilki tak jak na zdjęciu.


Krok dwa - wbijamy szpilkę, na której mamy pasek w zaznaczone na szablonie miejsce, potem dodajemy kolejną spilkę i zaczynamy owijać, sklejając w punkcie wyjściowym.


Krok trzy - kontynuujemy te czynności aż uzyskamy gotowy kształt. W moim przypadku to kilka prostych jednorzędowych płatków o różnej długości. Skleiłam je w jeden wielki.


Można zostawić to tak jak jest, a można całość owinąć jeszcze jednym paskiem i nasz płatek użyska zupełnie inny wygląd.


Można tworzyć wiele innych elementów. Tu pokazałam kilka prostych i podstawowych. Wbrew pozorom można z nich stworzyć naprawdę piękne kwiatki i listki.


Zrobiłam kilka szablonów dla Was. Cyferkami oznaczyłam kolejność kroków. Mak, który ukazał się w moim poprzednim poście robiłam na podstawie tego ostatniego szablonu i wykorzystałam do tego karbowane paski. 


Tu próbowałam jeszcze raz pokazać kolejność nawijania:



I krótka prezentacja możliwości techniki husking - te wszystkie elementy w poniższych pracach zostały wykonane tą metodą. Przepis np na te różowe kwiatki znajdziecie tutaj, a listki żonkili pokazywałam tu.


I na sam koniec chciałabym pokazać Wam karteczkę, którą zrobiłam specjalnie na potzreby tego postu o metodzie huskingu. Żółte kwiaty wykonane na podstawie pierwszego z wyżej proponowanych szablonów, moim zdaniem, wyszło nieźle. Listki też są huskingowe, tylko że wzór jest nieco prostszy. Podwinęłam końcówki listków, żeby ciekawiej wyglądało.




Tak mniej więcej się prezentuje ta technika. W sieci można znaleźć więcej przykładów na hasło "husking". Mam nadzieję, że zainspirowałam Was i pogłębiłam Waszą wiedzę na ten temat. Jeśli macie pytania lub uwagi, zapraszam do dyskusji w komentarzach.

I już tradycyjnie...  Niezbędne materiały i narzędzia:



piątek, 13 września 2013

ABC#14 - Quilling a biżuteria

Witam serdecznie!
Dziś chcę Wam opowiedzieć trochę o mojej zabawie z papierową biżuterią.
Wszystko się zaczęło od tego, że moja przyjaciółka, będąc fanką wszelakiego rodzaju kolczyków (jak zresztą wiele kobiet) i znając o mojej pasji kręcenia,  zażyczyła sobie kolczyki właśnie PAPIEROWE.
Hm, zaraz ktoś by powiedział: "Ale bzdura! A jak deszcz?"
Ale ja naprawdę postanowiłam podjąć wyzwanie i zrobiłam swoje pierwsze kolczyki w kształcie winogron. Tę formę wybrałam ponieważ dawało to pewność, że kolczyk będzie w miarę sztywny i nie zdeformuje się tak łatwo. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ te kolczyki do tej pory całe i zdrowe :), a to już 3 lata minęło.
Tak wyglądały  Winogrona:


Rada #1: Jeśli chcecie, żeby papierową biżuterię można było założyć kilkakrotnie, wybierajcie kształty i wzory bardziej sztywne, czyli takie mocno nawijane.

Kolejnym etapem były Klonowe liście. Było to przypadkowe natchnienie, które zrealizowałam w ciągu 8 godzin, wymyślając całą konstrukcję i technologię. Kolczyki zostały sklejone z wielu małych "oczek" i miały karkas. Mój główny tester czyli moja przyjaciółka wciąż zakłada je od czasu do czasu. Idealne na babie lato. 
Rada#2: "Wielokomórkowe" konstrukcje ładnie się prezentują i są bardzo praktyczne.


Wesołe marchewki zostały zrobione z 2 stożków i 2 kopułek sklejonych razem. Stożki w środku mocno wysmarowane klejem. Natkę zrobiłam z papieru o gramaturze 180g/m. kw. Tu po raz pierwszy użyłam zabezpieczenia - fiksatywy ze sklepu papierniczego. Psikałam na kolczyki chyba z 10 razy. Trochę one usztywniły się i nic specjalnego im się nie dzieje.

Rada#3:  Warto taką biżuterię zabezpieczać - może to być fiksatywa lub werniks, lakiery do decoupage'u. Jeśli lakier jest w słoiczku lub tubce, nakładamy go cienką warstwą za pomocą pędzelka. Można nałożyć kilka warstw.


Ale pewnego razu postanowiłam wykonać bardziej ażurowe kolczyki w edycji letniej...


...i w edycji zimowej:


Najważniejsze - dobrać odpowiednio gruby papier. W moim przypadku była to gramatura 130-180 g/m.kw. Paski o takiej grubości świetnie trzymają się, a po zabezpieczeniu np. lakierem w sprayu nadają się do noszenia na co dzień. 
Więc, podsumowując, mogę powiedzieć, że:
-do robienia biżuterii papierowej warto wybrać papier o grubości co najmniej 120-130 g/m.kw.
-najlepiej używać dobrego kleju introligatorskiego, który po wyschnięciu jest przezroczysty
-wskazane jest zabezpieczenie biżuterii różnymi środkami: lakierami do decoupage'u, werniskami lub fiksatywami.
-warto wybierać kształty, które będą dobrze się trzymać i są mniej narażone na deformacje.

I na sam koniec zaprezentuję nowe stylowe kolczyki, które zrobiłam specjalnie z okazji tego wpisu na naszym blogu.
Kwiatki mocno nawijane, sklejone między sobą i zabezpieczone lakierem.



Mam nadzieję, że temat ten Wam się podoba. Jeśli tak, to proponuję dyskusje w komentarzach. A mianowicie pogadajmy o tym, co myślicie o biżuterii papierowej? Założyłybyście czy nie? Uważacie za fajny i ciekawy pomysł czy raczej nie? Wasze argumenty za i przeciw?

Pozdrawiam Was ciepło!
Kasia

piątek, 21 czerwca 2013

ABC #12: Podstawowe kształty w quillingu

Dzień dobry wszystkim kreatywnym i ciekawym świata rękodzieła!

Nadszedł czas na kolejny post z serii "ABC". Tym razem porozmawiajmy o kilku podstawowych kształtach wykorzystywanych do tworzenia pięknych i niezwykłych wzorów metodą quillingu.


1. Oczko i księżyc (lub rogalik)
Z paska papieru o dowolnej szerokości i długości skręcamy kółko. Rozluźniamy go za pomocą szablonu (jest niezbędny, gdy chcemy uzyskać identyczne elementy).


Przyklejamy końcówkę paseczka i formujemy oczko, przyciskając z obu stron.


W przypadku księżyca - przyciskamy, lekko wyginając w jedną lub drugą stronę.


2. Łezka i listek
Zwijamy kółko jak przy poprzednich elementach. Ściskamy go w kierunku jednej strony. Można ścisnąć mocno, a można trochę słabiej, w wyniku powstaną nieco różne formy.


Listek z kolei jest jedną z moich ulubionych form. Żeby go ukształtować, ściskamy i wyginamy końcówki w różne strony.


3. Stokrotki proste, podwójne i podwójne skośne (koniczynka)


a) Pasek o szerokości 0.7 cm - 1 cm tniemy-kroimy na całej długości, wykorzystując do tego cienkie i ostre nożyczki i mniejszy pasek z grubszego papieru, aby nie przeciąć właściwego paska na pół. Potem zwijamy i przyklejamy końcówkę.


b) Pasek o szerokości  2-3 cm składamy wzdłuż i tniemy podobnie jak w poprzednim przypadku. Zwijamy i przyklejamy końcówkę.

c) Powtarzamy czynności z poprzedniego paragrafu, z jedyną różnicą - tniemy złożony pasek pod kątem. Zwijamy-sklejamy.



Oczywiście, w świece quillingu "żyje" jeszcze mnóstwo innych kształtów i elementów, i myślę, że w następnych postach zapoznamy Was z nimi. Chociaż zawsze jestem przekonana, że w tej technice nie istnieje żadnych ograniczeń i jeśli posiada się papier i podstawowe narzędzia oraz kreatywność i wyobraźnię, to w ciągu kilku pięknych chwil może powstać coś pięknego i niepowtarzalnego!
Zapraszam Każdą a Was do spróbowania quillingu.

Dawka inspiracji na zakończenie!








Bardzo przydatny jest zestaw startowy, zawierający niezbędne narzędzia i paski w różnych kolorach.
Więcej profesjonalnych materiałów do quillingu  można znaleźć tu--> KLIK

Pozdrawiam Was serdecznie!
Kasia

piątek, 8 lutego 2013

ABC#9 Zwijane paseczki czyli quilling

TECHNIKA: Quilling

TEMAT: Podstawowe materiały i narzędzia

Quilling zwany filigranem papierowym to technika polegająca na nawijaniu cienkich papierowych paseczków przy pomocy odpowiednich przyrządów i tworzenie z nich określonych wzorów.

Według źródeł znalezionych w sieci - istnieją dwie teorie odnośnie powstania tej techniki.
Jedna głosi, że quilling znany już był w XVw. mnichom, którzy wykorzystywali pozłacane paski papieru do ozdabiania ksiąg. Do zwijania pasków używali gęsich piór (ang. 'feather quill') stąd prawdopodobnie pochodzi nazwa techniki.
Inne źródła podają, że quilling prawdopodobnie pochodzi z technik sztuk jubilerskich, a mianowicie z techniki filigranu.

Tyle na temat historii, teraz zajmiemy się materiałami i narzędziami.
Głównym materiałem w tej technice to oczywiście papierowe paseczki.

/img/p/376-917-thickbox.jpg/img/p/40-2043-thickbox.jpg
/img/p/684-1366-thickbox.jpg                                  /img/p/380-2053-thickbox.jpg          



Obecnie na rynku jest duży wybór papierowych pasków, można wybrać komplet kolorowych lub w jednej tonacji kolorystycznej. Możemy wybierać w szerokości od 3 mm do 12 mm.

Jak już wcześniej pisałam quilling polega na zwijaniu paseczków w określone kształty. W tym celu należy posłużyć się odpowiednimi przyrządami:
  • igły do quillingu
/img/p/17-899-thickbox.jpg   /img/p/18-900-thickbox.jpg,
  • grzebień, szablony
 /img/p/676-1361-thickbox.jpg  /img/p/675-1368-thickbox.jpg
  • dla początkujących w tej technice idealny jest zestaw startowy: 
Zestaw startowy do quillingu


Pozdrawiam serdecznie,
Irena/ Rudlis