poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Wywiad z Kigabet


Kingo, tworzysz piękne prace, cieszymy się że wzięłaś udział w naszym wyzwaniu:) Na Twoim blogu jest mnóstwo prac, powiedz od jak dawna tworzysz te cuda?

Witam :) Tak... ja też się ciesze, bo tak naprawdę w wyzwaniach rzadko biorę udział. Tym bardziej cieszy mnie Wasze wyróżnienie :) Co się tyczy moich prac to właściwie robię je od zawsze... choć w obecnej formie od 5 lat.

Co było pierwszym powodem, tym tchnieniem, do złapania za papier i nożyczki? Jakaś specjalna okazja, chęć wyrażenia siebie, może coś innego...

Właściwie nie tchnieniem a swego rodzaju potrzebą. Będąc nastolatką pisałam bardzo wiele listów, nawet kilka tygodniowo. Miałam zwyczaj zawsze je w jakiś sposób ozdabiać... zwłaszcza koperty. Z czasem zaczęłam projektować własną papeterię ... potem kartki. Zawsze byłam indywidualistką i trudno było sprostać moim wymaganiom. Dlatego wolałam zrobić coś sama niż iść do sklepu i wydać niepotrzebnie pieniądze na coś co i tak mnie nie satysfakcjonowało. W przypadku kartek była to też kwestia ekonomiczna... jak się ich wysyłało na święta z 50 sztuk ... to człowiek musiał "gdzieś" zaoszczędzić. A że zawsze lubiłam rożnego rodzaju zabawy z papierem, była to czysta przyjemność :)
Natomiast swoją pierwszą "medialną" kartkę wykonałam jakieś 5 lat temu - do tego czasu zajmowałam się głównie robieniem na drutach i szydełkowaniem ... trochę szyciem, rysunkiem, malarstwem, rzeźbą, ceramiką, szkłem ... a nawet tatuażem :P. Papier zagościł u mnie na stałe, kiedy zostałam zaproszona do współtworzenia Art Piaskownicy. Jednak zawsze był swego rodzaju jedynie formą zastępczą. Nie mając możliwości malowania zaczęłam po prostu "bawić się" w scrapbooking. A dziś ... dziś to już po prostu nierozerwalna część mnie :D

Widziałam że Twoje prace mają różnorodne formy, powiedz, co "kręci Cię" najbardziej, co jest szybką formą a nad czym siedzisz miesiącami... ;)

Co mnie "kręci"... sam proces tworzenia... od pomysłu... przez analizę... dobór dodatków... elementów... komponowanie... wykorzystywanie przypadku... po proces końcowy... który zawsze w jakiś dziwny sposób przynosi rozczarowanie  Dlatego np nie przywiązuje się do prac, które robię. Potrafię ocenić co jest dobre a co przeciętne... umiem też już odrzucić to co nie nadaje się do pokazania ;) Ale najważniejszy jest, był i będzie dla mnie zawsze sam proces tworzenia niezależnie od tego czy będzie to kartka, scrap... czy obraz.

Widać że bardzo lubisz pracę z mediami, które produkt uważasz za totalny hit?

Fakt lubię media... ale dla mnie nie istnieje coś takiego jak "hit". Nie jestem na bieżąco - nawet nie próbuję być - z tym co w tej dziedzinie oferują sklepy. Moje media to po prostu: farba gruntowa do malowania ścian ... szkolne akwarelki ... dziecięce farbki do malowania na szkle... tudzież tusze do tatuażu. Oczywiście miałam okazję stosować i te "profesjonalne" media, jednak wiem, że równie ciekawe efekty można uzyskać w inny sposób.

Jak opisałabyś w kilku zdaniach swój styl?

Jest jak ja emocjonalno - ekspresyjny. Ha ha ;) Czyli oddający dokładnie to co w danej chwili czuje, przeżywam, doświadczam ... czemu w jakiś sposób "ulegam"... stąd dwa przeciwne bieguny w moich pracach: porządek i chaos.

W Twoich dziełach jest bardzo dużo elementów wykonanych przez Ciebie, dzięki czemu Twoje prace są jeszcze bardziej niepowtarzalne. Są jednak jakieś dodatki gotowe, bez któryś nie mogłabyś się obyć?

Nie, nie ma takich dodatków. Owszem w moich pracach jest np dużo kwiatów, ale wynika to raczej z lenistwa ;) Są natomiast 3 rzeczy, które uwielbiam - co nie znaczy, że mam - papierowe taśmy, rub-onsy i wszelkiego rodzaju tekturowe wycinanki. Ciesze się, kiedy coś udaje mi się z nich w jakiś sposób "zdobyć" ... rzadko kupić, ale nie są to dla mnie rzeczy niezbędne. Ja już chyba tak mam. Nie pożądam rzeczy, które bardzo chce :)

Taka artystyczna Dusza z pewnością ma nie jedną pasje, opowiedz nam, co robisz kreatywnego kiedy nie jest to scrapbooking?


Obecnie głównie maluje. W tym roku udało mi się skończyć i pokazać już na 3 wystawach cykl obrazów zatytułowany SALIGIA. Jest to autobiograficzna interpretacja VII Grzechów Głównych w postaci aktów kobiecych. Malarstwo to moja wielka pasja i cieszę się, że mogłam do niej wrócić po przeszło 5 latach przerwy.



Bardzo dziękuję Ci za wywiad, cieszę się że miała tą przyjemność go z Tobą przeprowadzić. Mam nadzieję że będziesz stałym gościem naszych wyzwań. Może chciałabyś coś przekazać naszym Czytelnikom, zachęcam! ;)

I ja dziękuję za rozmowę i za możliwość goszczenia na waszym blogu ... życzę spełnienia niespełnionego :)

Serdecznie Cię pozdrawiamy i życzymy Ci nieograniczonej weny! ;) Na koniec pochwal się kilkoma pracami na naszym blogu!








A już za kilka dni rusza wyzwanie z Gościnną Projektantką, serdecznie Was do niego zapraszamy!

4 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.