Obserwatorzy

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Gościnna Projektantka- Aneta Artym Baryła

Witajcie :)

Nasze ostatnie wyzwanie wygrała AnetaA, czyli Aneta Artym Baryła, z którą przeprowadziliśmy krótką rozmowę:


Jest nam niezmiernie miło, że możemy gościć Cię na naszym blogu, ogromnie podobają nam się Twoje prace, nie tylko ta wyzwaniowa. 

Czy możesz nam powiedzieć kilka słów o sobie?

No i cóż tu o sobie powiedzieć? Na dodatek w kilku słowach? Od zawsze nauczycielka 😉, pracuję z młodzieżą i staram się zarazić ich choć trochę językiem niemieckim oraz pracami ręcznymi- w szkole prowadzę kółko rękodzielnicze. Lata swoje już mam, ale pogoda ducha mnie nie opuszcza 🙂 Raczej optymistka niż pesymistka, może trochę naiwna idealistka... 


Jak to się zaczęło, czyli skąd się wzięło Twoje zainteresowanie rękodziełem?

Zaczęło się już bardzo, bardzo dawno temu... jeszcze w szkole podstawowej, na zpt, tak,tak, takie zajęcia kiedyś w szkole były. Zawsze miałam głowę pełną pomysłów i mamę, która potrafiła zrobić coś z niczego 🙂 To dzięki niej wyszywałam serwetki, robiłam na drutach i szydełku, szyłam ubranka dla lalek. Scrapbookingiem tak na poważnie zaczęłam się interesować przy okazji własnych zaproszeń ślubnych, ale kto tam wtedy słyszał o ręcznie robionych zaproszeniach. Kilka lat później zaczęły powstawać pierwsze twory - zaproszenia urodzinowe dla moich córek, kartki na kiermasze, oczywiście z tego, co było pod ręką.... i tak jakoś mnie wciągnęło, powoli kompletowałam materiały, akcesoria, zdobywałam wiedzę i umiejętności praktyczne. Oprócz papierowych i mediowych tworów mam na swoim koncie trochę biżuterii, przedmiotów w technice decoupage, czy filcowych torebek, kwiatów i szali. Jednak to papiery zawładnęły moim sercem, czasem i ... portfelem 🙂 


Jak dosłownie w 5 słowach mogłabyś scharakteryzować Twój styl?

  Mój styl? Chyba trudno go zdefiniować. Zależy od chwili, nastroju, wydarzeń... takie pomieszanie z poplątaniem. 
 
Jeśli nie scrapbooking, to co? Czyli jak spędzasz czas wolny, gdy nie działasz scrapwo?


Jeśli nie siedzę w papierach, to i tak ... siedzę w papierach 🙂 Lubie czytać, mam swoje ulubione pozycje, do których wracam, sięgam także po nowości. Czasami podłubię trochę w swoim maleńkim ogródku, a później siedzę na tarasie i cieszę oczy zielenią trawy i kolorami krzewów i kwiatów. 

Moje scrapowe marzenie to... ?

Moje marzenie to własna pracownia, przytulna, jasna, z kominkiem i ogromnym stołem, przy którym każdy znajdzie swoje miejsce. Taka, do której każdy chciałby wracać...

Dziękujemy pięknie za rozmowę.


Na koniec jeszcze kilka pięknych prac Anety:

 










Pozdrawiam wszystkich serdecznie i już teraz zapraszam na kolejne wyzwanie, 
które ruszy 21 kwietnia ;-D



2 komentarze :